Chemia jako strategiczny sektor dla bezpieczeństwa państwa – PIPC na I Narodowym Kongresie „Nauka dla Biznesu”

 Chemia jako strategiczny sektor dla bezpieczeństwa państwa – PIPC na I Narodowym Kongresie „Nauka dla Biznesu”

Źródło: Organizator.

21 listopada 2025 r. Klaudia Kleps, Dyrektor Pionu Rzecznictwa i Legislacji w Polskiej Izbie Przemysłu Chemicznego, wzięła udział w panelu dyskusyjnym „Chemia dla przemysłu” w ramach I Narodowego Kongresu „Nauka dla Biznesu”. Organizatorami Kongresu jest Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz Sieć Badawcza Łukasiewicz.

Tematem panelu była rola chemii w bezpieczeństwie gospodarczym, żywnościowym i obronnym, a także wpływ regulacji i stabilność łańcuchów dostaw oraz kluczowe wyzwania stojące przed sektorem. W dyskusji, oprócz przedstawicielki PIPC, udział wzięli: dr inż. Paweł Bielski, Wiceprezes Zarządu Grupy Azoty, dr inż. Ewa Śmigiera, Dyrektor Łukasiewicz – Instytutu Chemii Przemysłowej, Piotr Zakrzewski, Dyrektor Departamentu Strategii i Nadzoru Biznesowego Krajowej Grupy Spożywczej oraz gen. Mieczysław Cieniuch, Generał Sił Zbrojnych RP w stanie spoczynku, były Ambasador RP w Turcji. Moderatorem był Maciej Piwowarczuk, historyk rozwoju, strateg komunikacji, Centrum Łukasiewicz. Organizatorem panelu była Grupa Azoty.

Źródło: Organizator.

Przemysł chemiczny w systemie bezpieczeństwa państwa

Klaudia Kleps, Dyrektor Pionu Rzecznictwa i Legislacji w PIPC podkreśliła, że współcześnie konieczna jest redefinicja pojęcia bezpieczeństwa. Nie może ono odnosić się wyłącznie do kwestii militarnych, ale musi obejmować również utrzymanie strategicznych sektorów gospodarki. Jednym z nich jest przemysł chemiczny, który stanowi fundament nowoczesnej gospodarki, co wynika z jego powiązań z większością sektorów przemysłowych. W związku z tym przemysł chemiczny stawia bezpieczeństwo na równi z konkurencyjnością sektora.  

Zwróciła uwagę, że zastosowanie produktów przemysłu chemicznego nie zawsze jest widoczne dla bezpośrednich odbiorców czy klientów, ponieważ duża część produktów branży jest przekazywana do innych gałęzi przemysłu w postaci surowców, półproduktów czy różnego rodzaju dodatków.

W tym kontekście przypomniała również wydarzenia z 2022 r., czyli agresję Rosji na Ukrainę oraz pierwszy tak poważny kryzys energetyczny w postaci bardzo wysokich cen gazu. Skutkiem były spadki rentowności niektórych instalacji chemicznych i konieczność czasowego ograniczania produkcji. Wówczas zmniejszenie tych mocy poskutkowało ryzykiem w dostępności CO2 w postaci ciekłej czy w postaci suchego lodu, wykorzystywanego chociażby w branży spożywczej (np. do pakowania w atmosferze modyfikowanej, służącej przedłużeniu świeżości produktów takich jak mięso, ryby czy nabiał) i piekarniczej (np. podczas chłodzenia ciasta w produkcji pieczywa, dla zachowania walorów smakowych produktów końcowych). Dla wielu odbiorców te powiązania wcześniej pozostawały nieoczywiste, ponieważ CO₂ jest produktem ubocznym instalacji chemicznych, a nie ich podstawowym wyrobem.

Wskazała też inne kluczowe obszary zależne od produktów branży chemicznej: elementy turbin wiatrowych i paneli fotowoltaicznych – ważne dla dekarbonizacji, a także nawozy oraz środki ochrony roślin, które są podstawą bezpieczeństwa żywnościowego.

Źródło: Organizator.

Wyzwania: konkurencyjność, koszty energii i dostęp do surowców

Ekspertka wskazała kilka głównych barier rozwojowych i konkurencyjnych, z którymi mierzy się sektor chemiczny. Najważniejsze z nich to:

  • konkurencyjny dostęp do energii elektrycznej i gazu ziemnego, wykorzystywanego zarówno jako paliwo, jak i surowiec produkcyjny;
  • dostęp do surowców krytycznych i strategicznych;
  • presja konkurencyjna ze strony producentów z Azji, USA oraz rynków rozwijających się, takich jak Indie;
  • zalew europejskiego rynku tańszymi produktami spoza UE.

Klaudia Kleps zaznaczyła również uwagę, że istotnym obciążeniem są też nadmierne, niesprzyjające regulacje. Firmy spoza UE działają w mniej wymagającym otoczeniu prawnym, często dodatkowo korzystając z subsydiów państwowych (np. subsydiowana produkcja chemiczna w Chinach czy amerykański IRA). W Europie takich mechanizmów wsparcia brakuje.

Sektor chemiczny jest najbardziej doregulowanym sektorem przemysłu. Dotyczy go ponad 450 unijnych aktów prawnych dotyczących emisji, zarządzania chemikaliami, środowiska, gleb, gospodarki odpadami, wód, raportowania ESG oraz całej polityki energetyczno-klimatycznej. Większość regulacji w ramach Europejskiego Zielonego Ładu czy Pakietu Fit for 55 powstała jednak w realiach przed pandemią i wojną w Ukrainie, dlatego dziś w dużej mierze nie odpowiadają aktualnym wyzwaniom rynkowym. To, czego najbardziej potrzebuje branża chemiczna, to realne mechanizmy wsparcia i ochrony, które pozwoliłyby utrzymać produkcję w kraju i w Unii Europejskiej – podkreśliła Klaudia Kleps, Dyrektor Pionu Rzecznictwa i Legislacji w Polskiej Izbie Przemysłu Chemicznego.

Komisja Europejska dostrzegła wyzwania, z jakimi mierzy się przemysł i opracowała Kompas Konkurencyjności. Jednak jego wdrażanie jest zbyt powolne, co utrudnia planowanie inwestycji, czego przykładem mogą być np. przedłużające się prace nad technicznymi zmianami w rozporządzeniu CLP.

Źródło: Organizator.

ETS, CBAM i mechanizmy ochronne

W kontekście regulacyjnym Eksperta zwróciła uwagę, że jedną z największych barier, zwłaszcza dla chemii podstawowej jest system ETS. Ceny uprawnień oraz stopniowe wygaszanie darmowych przydziałów budzą pytanie, czy przemysł zdąży odpowiednio się zdekarbonizować, aby poradzić sobie bez nich.

Dodała także, że obecna konstrukcja CBAM nie zapewnia skutecznej ochrony rynku europejskiego przed importem tańszych produktów. Dlatego konieczne jest wzmocnienie mechanizmów ochronnych – zarówno na poziomie unijnym (np. cła, postępowania antydumpingowe), jak i krajowym poprzez zwiększenie nadzoru nad rynkiem.

Wskazała także na potrzebę rozwiązań wspierających firmy inwestujące w dekarbonizację.

Brak stabilnych warunków inwestycyjnych i potrzeba przyspieszenia procedur

Przechodząc do kwestii inwestycji, Ekspertka zaznaczyła, że branża chce rozwijać nowe instalacje i modernizować istniejące, jednak nie sprzyja temu niestabilność regulacyjna oraz długie, często wieloletnie procesy administracyjne.

Nawiązała do recyklingu chemicznego, wskazując, że wiele firm chce rozwijać takie instalacje – zarówno ze względu na zagospodarowanie odpadów i wymogi dotyczące recyklatów, jak i korzyści środowiskowe. Bariery regulacyjne sprawiają jednak, że inwestorzy często nie kwalifikują się do programów wsparcia, a zdobycie niezbędnych pozwoleń środowiskowych okazuje się trudne i czasochłonne.

Jednym z możliwych rozwiązań byłoby stworzenie szybkiej ścieżki dla inwestycji w technologie niskoemisyjne, dekarbonizacyjne i modernizacyjne, co przyspieszyłoby transformację przemysłu i wzmocniło jego konkurencyjność.

Ekspertka podkreśliła konieczność uwzględnienia głosu Polski oraz całego regionu Europy Środkowo-Wschodniej w dyskusjach na poziomie unijnym. Zaznaczyła, że kraje regionu startują z innego punktu w transformacji energetycznej niż państwa zachodnie – mają odmienny miks energetyczny i inne potrzeby przemysłu. Zwróciła również uwagę na potrzebę unikania gold-platingu, czyli zaostrzania przepisów ponad wymogi UE.

Źródło: Organizator.

Potrzeba dialogu i dedykowanych rozwiązań

Kontynuowanie stałej współpracy i rozmów między przedstawicielami administracji publicznej a branżą chemiczną ma kluczowe znaczenie, ponieważ to właśnie przedsiębiorstwa na bieżąco obserwują, które rozwiązania się nie sprawdzają, gdzie potrzebne są korekty i jakie działania mogłyby realnie wesprzeć sektor.

Klaudia Kleps wskazała na potrzebę dedykowanych rozwiązań dla branży. Podkreśliła, że jednym z interesujących kierunków na poziomie unijnym jest powołanie Sojuszu na rzecz krytycznych chemikaliów. Inicjatywa budzi nadzieję, ponieważ zakłada stworzenie dedykowanych rozwiązań dla substancji o strategicznym znaczeniu dla gospodarki. Zaznaczyła jednak, że aby miała praktyczny wymiar, musi zostać doprecyzowana i oparta na konkretnych narzędziach wsparcia.

Posty pokrewne