Polska i europejska chemia pod presją kosztów energii i globalnej konkurencji – kluczowe wnioski z dyskusji podczas Chemicznego Otwarcia Roku 2026
Rosnąca zmienność rynków energii, spadające wykorzystanie mocy produkcyjnych w Europie oraz narastająca presja konkurencyjna ze strony importu wyraźnie pokazują, że przemysł chemiczny wchodzi w okres głębokiej niepewności. Podczas Chemicznego Otwarcia Roku 2026 „Odporność, konkurencyjność, suwerenność chemiczna”, zorganizowanego przez Polską Izbę Przemysłu Chemicznego 16 marca 2026 r., przedstawiciele branży, administracji i instytucji europejskich wspólnie analizowali aktualną kondycję sektora oraz kierunki niezbędnych zmian.
Niestabilność rynków energii i napięcia geopolityczne
Podczas oficjalnego otwarcia wydarzenia dr inż. Tomasz Zieliński, Prezes Zarządu Polskie Izby Przemysłu Chemicznego, omówił najnowsze dane dotyczące kondycji przemysłu chemicznego w Polsce i Europie. Zwrócił uwagę, że sektor chemiczny należy do najbardziej energochłonnych gałęzi przemysłu, dlatego jednym z najważniejszych czynników wpływających na jego funkcjonowanie pozostają obecnie koszty energii.
Rynki energii w ostatnich latach charakteryzują się wyraźnie większą zmiennością niż przed pandemią. Po gwałtownym wzroście w 2022 r., ceny ropy Brent plasują się obecnie (marzec 2026 r.) w przedziale 100-105 USD za baryłkę. Z kolei ceny gazy ziemnego, który dla branży chemicznej stanowi zarówno paliwo, jak i istotny surowiec w produkcji, według notowań na Dutch TTF wynosi ok. 50 EUR/MWh. Oznacza to, że przemysł chemiczny nadal funkcjonuje przy wyraźnie wyższych kosztach energii niż przed kryzysem energetycznym.
W ostatnim czasie dodatkową niepewność wprowadziły napięcia geopolityczne na Bliskim Wschodzie.
– Już same zapowiedzi potencjalnych działań militarnych lub zakłóceń transportu surowców energetycznych przez Cieśninę Ormuz, czyli jeden z kluczowych szlaków transportu ropy i gazu na świecie, wywołują gwałtowne reakcje rynków energii. W takich warunkach ceny surowców mogą reagować niemal natychmiast na sygnały polityczne lub militarne, co wpływa na niepewność kosztową dla energochłonnych sektorów przemysłu, w tym przemysłu chemicznego – skomentował dr inż. Tomasz Zieliński, Prezes Zarządu Polskiej Izby Przemysłu Chemicznego.

Produkcja chemiczna w Europie poniżej potencjału sektora
Wyraźnym sygnałem strukturalnej zmiany jest także skala zamknięć mocy produkcyjnych. W latach 2022–2025 ogłoszono zamknięcie około 37 mln ton mocy produkcyjnych w europejskim przemyśle chemicznym, co odpowiada około 9% zdolności sektora. W tym samym czasie nowe inwestycje odpowiadały jedynie około 7 mln ton nowych zdolności produkcyjnych.
Jednocześnie sektor funkcjonuje znacznie poniżej swoich możliwości produkcyjnych. Średnie wykorzystanie mocy produkcyjnych w europejskiej chemii wynosi obecnie około 74%, czyli o ok. 18% mniej niż długoterminowa średnia dla sektora.

Tendencje te znajdują również odzwierciedlenie w danych dotyczących polskiego sektora chemicznego. W 2025 r. odnotował on kolejny spadek produkcji sprzedanej na poziomie ok. 2 mld PLN względem roku 2024.
Rosnący import i ograniczanie produkcji w Europie
W ciągu ostatnich dwóch dekad chiński rząd intensywnie wspierał budowę wielkoskalowych instalacji chemicznych, których łączna zdolność produkcyjna zaczęła znacząco przewyższać tempo wzrostu krajowego popytu, wcześniej napędzanego m.in. dynamicznym rozwojem sektora budowlanego i inwestycji infrastrukturalnym. Gdy dynamika tych sektorów osłabła, część zakładów zaczęła w coraz większym stopniu kierować produkcję na rynki eksportowe.
W ciągu kilku ostatnich lat eksport chemikaliów z Chin do Europy wzrósł z poziomu około 2,5-3 mln ton kwartalnie w latach 2017–2019 do blisko 9-10 mln ton w 2025 r., co oznacza niemal trzykrotny wzrost w stosunkowo krótkim czasie.
– Coraz wyraźniej widać, że europejscy producenci konkurują z importem powstającym w zupełnie innych warunkach kosztowych i regulacyjnych. Dlatego potrzebne są instrumenty pozwalające szybciej reagować na zakłócenia rynkowe – od sprawniejszych procedur antydumpingowych i tymczasowych ceł ochronnych, przez lepszą koordynację polityki taryfowej i sankcyjnej, po krajowe narzędzia monitoringu rynku, takie jak rejestr podmiotów wprowadzających nawozy do obrotu – skomentował Prezes Zieliński.

Niesprzyjające otoczenie regulacyjne
Na presję kosztową nakłada się również specyfika europejskiego otoczenia regulacyjnego. Przemysł chemiczny funkcjonuje w ramach ponad 450 aktów prawnych, obejmujących regulacje środowiskowe, energetyczne, klimatyczne oraz przepisy dotyczące zarządzania chemikaliami.
– Stabilność i przewidywalność regulacyjna mają dziś ogromne znaczenie dla decyzji inwestycyjnych w sektorze chemicznym. Nawet jeśli kierunek polityki jest jasno określony, częste zmiany harmonogramów, przesuwanie terminów wejścia w życie przepisów czy rewizji poszczególnych mechanizmów zwiększają niepewność operacyjną przedsiębiorstw i utrudniają długoterminowe planowanie inwestycji – dodał.

Jedna diagnoza, wspólne wyzwania: przemysł i administracja o wyzwaniach dla przemysłu chemicznego
Dyskusje podczas Chemicznego Otwarcia Roku, zorganizowanego przez PIPC, koncentrowały się wokół kluczowych wyzwań stojących przed europejskim i polskim przemysłem chemicznym, w szczególności jego konkurencyjności, odporności operacyjnej oraz zdolności do przeprowadzenia transformacji energetycznej w warunkach rosnącej presji regulacyjnej i kosztowej. W rozmowach udział wzięli m.in. przedstawiciele administracji: Krzysztof Hetman, Poseł do Parlamentu Europejskiego, Ignacy Niemczycki, Sekretarz Stanu, Ministerstwo Spraw Zagranicznych, Konrad Wojnarowski, Podsekretarz Stanu, Ministerstwo Energii, Bartłomiej Banaszak, Dyrektor Departamentu Spraw Europejskich, Ministerstwo Rozwoju i Technologii, a także przedstawiciele przedsiębiorstw chemicznych: Marcin Celejewski, Prezes Zarządu, Grupa Azoty, Kamil Majczak, Prezes Zarządu, Qemetica, Konrad Tajduś, Prezes Zarządu, ANWIL, Ireneusz Sitarski, Wiceprezes Zarządu ds. Downstream, ORLEN, Katarzyna Byczkowska, Dyrektorka Zarządzająca, BASF Polska i Franz Dalitz, Director On-Site Account Management, REE Region, Linde. Rozmowy obejmowały m.in. wpływ polityki handlowej i regulacyjnej UE na przemysł, wyzwania związane z systemem EU ETS i celami dyrektywy RED III, rolę technologii w dekarbonizacji, znaczenie bezpieczeństwa gospodarczego oraz przyszłość europejskiej polityki przemysłowej, w tym Industrial Accelerator Act i inicjatywy takie jak Critical Chemicals Alliance.

Ze wszystkich dyskusji wyłonił się jeden wspólny obraz: europejski, a w tym polski przemysł chemiczny znajduje się dziś w punkcie krytycznym, w którym o jego dalszym funkcjonowaniu decydują już nie tylko zdolności operacyjne samych firm, lecz przede wszystkim otoczenie regulacyjne, energetyczne, handlowe i geopolityczne. Uczestnicy zgodnie wskazywali, że branża mierzy się jednocześnie z wysokimi cenami energii, nadmiernym obciążeniem regulacyjnym, rosnącą presją importową, niepewnością inwestycyjną oraz ryzykiem trwałej utraty mocy produkcyjnych i miejsc pracy.
Transformacja energetyczna – potrzebna korekta kursu
Podczas dyskusji mocno wybrzmiała potrzeba bardziej realistycznego podejścia do realizacji celów RED III, które – przy obecnym poziomie dostępności technologii i kosztów energii – mogą być trudne do osiągnięcia w wyznaczonych ramach czasowych. Wskazywano na konieczność ich dostosowania do realiów w jakich obecnie funkcjonuje przemysł. Równolegle podkreślano potrzebę głębszej reformy systemu EU ETS, w tym uelastycznienia jego mechanizmów oraz wydłużenia okresu wygaszania bezpłatnych uprawnień, a także zmiany podejścia do wykorzystania środków z ich sprzedaży – tak, aby w większym stopniu trafiały bezpośrednio do przemysłu i wspierały inwestycje w transformację. Zwrócono również uwagę na potrzebę spójności polityk UE – handlowej, klimatycznej i przemysłowej – tak aby mechanizmy ochrony rynku nie były osłabiane przez liberalizację handlu czy nieskoordynowane regulacje.

Potrzeby zmian w tym zakresie zostały dostrzeżone także w trakcie rozmów z udziałem przedstawicieli administracji publicznej. Rozmówcy zgodzili się, że presja na reformę EU ETS jest dziś realna i coraz silniej widoczna zarówno wśród państw członkowskich, jak i w Parlamencie Europejskim, ale potrzebne są już nie ogólne deklaracje, lecz konkretne działania obniżające ceny energii i ograniczające ryzyko carbon leakage. Podkreślano, że Polska ma dziś większą niż wcześniej zdolność budowania koalicji na rzecz zmian, a celem powinna być taka reforma ETS, która uwzględni zróżnicowane obciążenia państw członkowskich i realnie poprawi warunki funkcjonowania przemysłu. Jednocześnie wskazywano, że na poziomie unijnym widać rosnącą gotowość do reagowania na sygnały płynące z przemysłu. W tym kontekście przedstawiciele administracji deklarowali dalsze zaangażowanie na rzecz wypracowania rozwiązań, które będą lepiej chronić europejski przemysł chemiczny i wspierać jego funkcjonowanie w warunkach transformacji.
Technologie w dekarbonizacji w praktyce – między celami a możliwościami
Wśród dyskusji panelowych na Chemicznym Otwarciu Rok nie zabrakło także rozmów na temat technologii dekarbonizacyjnych. Wskazywano, że m.in. CCS, CCUS, elektryfikacja procesów czy wodór, są już dostępne i rozwijane, lecz ich wdrożenie ograniczają przede wszystkim koszty operacyjne, infrastruktura, brak odpowiednich regulacji i niewystarczająca dostępność taniej zielonej energii.

Dezinwestycja jako realne ryzyko dla sektora
W debatach wyraźnie wybrzmiał także problem spadającej atrakcyjności Europy jako miejsca lokowania inwestycji przemysłowych. Wskazywano na rosnące ryzyko dezinwestycji, brak zaufania do stabilności regulacyjnej oraz nierówne warunki konkurencji w stosunku do producentów spoza UE, którzy funkcjonują w otoczeniu niższych kosztów energii i korzystają z subsydiów. W tym kontekście inicjatywy takie jak Critical Chemicals Alliance oceniono jako potrzebne, jednak podkreślono, że ich skuteczność będzie zależeć od przełożenia deklaracji na konkretne instrumenty wsparcia, które będą odpowiednio zbalansowane według specyfiki poszczególnych regionów.

Ogólnopolski Dzień Bezpieczeństwa w Przemyśle Chemicznym
W odpowiedzi na wyzwania podnoszone przez uczestników wydarzenia, w tym rosnące wyzwania regulacyjne, technologiczne i geopolityczne Polska Izba Przemysłu Chemicznego, ogłosiła podczas Chemicznego Otwarcia Roku ustanowienie Ogólnopolskiego Dnia Bezpieczeństwa w Przemyśle Chemicznym. Wydarzenie to będzie obchodzone w każdy pierwszy czwartek października, począwszy od 2026 roku.
Ustanowienie Dnia Bezpieczeństwa w Przemyśle Chemicznym przez Polską Izbę Przemysłu Chemicznego ma na celu podkreślenie, że bezpieczeństwo nie jest wyłącznie obowiązkiem regulacyjnym, lecz elementem kultury organizacyjnej przedsiębiorstw chemicznych.

Dzień ten ma służyć jako coroczna, wspólna inicjatywa środowiska przemysłu chemicznego, administracji, partnerów społecznych oraz instytucji edukacyjnych, której celem będzie:
- Upowszechnianie kultury bezpieczeństwa wśród pracowników, kadry zarządzającej i partnerów biznesowych.
- Promowanie dobrych praktyk i innowacyjnych rozwiązań w zakresie bezpieczeństwa procesów, instalacji i organizacji pracy.
- Budowanie świadomości społecznej dotyczącej odpowiedzialnego charakteru przemysłu chemicznego i jego zaangażowania w ochronę ludzi i środowiska.
- Wspieranie dialogu pomiędzy przemysłem, administracją publiczną i społecznościami lokalnymi w obszarze bezpieczeństwa przemysłowego.
- Wzmacnianie wizerunku branży jako sektora nowoczesnego, odpowiedzialnego i działającego zgodnie z najwyższymi standardami.
Więcej szczegółów dotyczących Ogólnopolskiego Dnia Bezpieczeństwa w Przemyśle Chemicznym znajduje się na stronie PIPC.
Partnerzy Chemicznego Otwarcia Roku 2026
Partnerzy Strategiczni: ORLEN, Qemetica.
Partnerzy Główni: ANWIL, BASF Polska.
Partnerzy: Linde, ORLEN Południe.

Dyrektor






