Transformacja energetyczna musi opierać się na pragmatyzmie – głos PIPC podczas konferencji poświęconej współpracy w ramach Trójkąta Weimarskiego

 Transformacja energetyczna musi opierać się na pragmatyzmie – głos PIPC podczas konferencji poświęconej współpracy w ramach Trójkąta Weimarskiego

Fot. Maximilian Stein

18 kwietnia 2026 r. w Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie odbyła się konferencja poświęcona przyszłości współpracy w formacie Trójkąta Weimarskiego, zorganizowana przez Forum Tönissteiner Kreis, polską sieć YPIN oraz francuską Conférence Olivaint, pod hasłem „Energia, bezpieczeństwo i suwerenność cyfrowa w Europie – czy Trójkąt Weimarski może przejąć inicjatywę?”. Jednym z elementów agendy był panel dyskusyjny „Transformacja energetyczna i ścieżki transformacji: polityka klimatyczna, konkurencyjność i odporność w państwach Trójkąta Weimarskiego”, w którym uczestniczył Szymon Domagalski, Radca ds. Regulacji w Polskiej Izbie Przemysłu Chemicznego.

W panelu dyskusyjnym, oprócz Eksperta PIPC, wzięli udział również: dr Friedbert Pflüger, former German State Secretary, Chairman of the Supervisory Board of THE GAS AND HYDROGEN INDUSTRY and CEO of the Clean Energy Forum; Jarek Niewierowicz, former Chief Advisor on Energy Affairs to the President of the Republic of Lithuania / Supervisory Board member of Energoatom; Thierry Doucerain, Former CEO of EDF Poland. Moderatorem dyskusji był dr Gonzalo Conti, Wittenberg Centre for Global Ethics.

Odnosząc się do krajowej perspektywy transformacji przemysłu, Szymon Domagalski zwrócił uwagę, że wątpliwości przedsiębiorstw nie dotyczą samego kierunku transformacji, lecz tego, czy obecne ramy prawne pozwalają przeprowadzić ją w sposób realistyczny i sprawiedliwy. Podkreślił, że problem nie leży w celu końcowym, ale przede wszystkim w doborze instrumentów, kolejności działań oraz czasie i tempie ich wdrażania.

Fot. Maximilian Stein

Pragmatyzm zamiast jednolitego podejścia

Ekspert zwrócił uwagę, że uniwersalna polityka klimatyczna nie będzie skuteczna w Unii Europejskiej, która pozostaje zróżnicowana pod względem miksów energetycznych, struktur przemysłowych oraz możliwości finansowania transformacji.

Transformacja energetyczna jest naturalnym kierunkiem, choćby dlatego, że Europa musi dążyć do większej niezależności energetycznej, zwłaszcza w sytuacji, gdy nie dysponuje wystarczającymi zasobami węglowodorów. Tempo tej transformacji oraz ramy jej wdrażania powinny być jednak motywowane przede wszystkim pragmatyzmem. Ograniczenie emisji CO2 powinno być jej pozytywnym skutkiem, ale nie głównym celem. Tym celem powinno pozostawać wzmacnianie niezależności energetycznej Europy oraz zwiększanie konkurencyjności gospodarki. Unia Europejska daje dziś przykład reszcie świata, dlatego jeśli ten proces nie powiedzie się w sposób racjonalny i skuteczny, a dekarbonizacja będzie oznaczała deindustrializację, trudno będzie oczekiwać, że inni będą chcieli podążać tą samą ścieżką – skomentował Szymon Domagalski, Radca ds. Regulacji, Polska Izba Przemysłu Chemicznego. 

Fot. Maximilian Stein

Rosnąca presja kosztowa i osłabienie pozycji europejskiej chemii

W trakcie dyskusji zwrócono uwagę, że europejski przemysł chemiczny znajduje się obecnie w trudnej sytuacji, wywołanej m.in. wysokimi cenami energii. Ceny gazu są dziś około 4–5 razy wyższe niż w USA, a przewiduje się, że strukturalnie pozostaną 2–3 razy wyższe. Dla przemysłu chemicznego ma to szczególne znaczenie, ponieważ gaz ziemny stanowi nie tylko paliwo, ale również podstawowy surowiec procesowy. Ceny energii elektrycznej są natomiast obecnie około 2–3 razy wyższe niż w Stanach Zjednoczonych i prawdopodobnie pozostaną trwale na poziomie 1,5–2 razy wyższym.

Szymon Domagalski podkreślił, że europejski przemysł chemiczny znajduje się dziś pod silną presją konkurencyjną. Europa systematycznie traci udział w globalnym rynku, podczas gdy Chiny konsekwentnie wzmacniają swoją pozycję i skalę działania. Od 2022 r. w Europie zlikwidowano już około 37 mln ton mocy produkcyjnych, a tempo nowych inwestycji nie pozwala uzupełnić tych ubytków. W tym kontekście zaznaczył, że polska chemia wciąż ma potencjał, by oferować atrakcyjne miejsca pracy i możliwości rozwoju zawodowego, jednak wymaga to stworzenia realnych warunków dla utrzymania produkcji i inwestowania w Europie.

Fot. Maximilian Stein

Od diagnozy do działania – postulaty przemysłu chemicznego

Ekspert PIPC podkreślił, że przedsiębiorstwa z branży nie kwestionują słuszności transformacji i chcą się dekarbonizować, natomiast potrzebują do tego konkurencyjnych cen energii, przewidywalnych kosztów emisji dwutlenku węgla oraz realnej ochrony przed nieuczciwym importem i ucieczką emisji.

Zapytany o działania, które mogłyby realnie wesprzeć przemysł chemiczny, wskazał przede wszystkim na potrzebę stworzenia w Europie takich warunków prowadzenia działalności, w których utrzymanie i rozwój strategicznej produkcji przemysłowej będą rzeczywiście opłacalne. W praktyce oznacza to konieczność zapewnienia konkurencyjnych cen energii dla przemysłu, większej przewidywalności kosztów wynikających z systemu EU ETS oraz bardziej stabilnego i przewidywalnego otoczenia inwestycyjnego dla sektorów energochłonnych. W odniesieniu do sektora chemicznego oznacza to w szczególności potrzebę:

  • utrzymanie bezpłatnych alokacji, do czasu, aż sprawdzenia rzeczywistej skuteczności mechanizmu CBAM,
  • zachowanie i rozszerzenie rekompensat kosztów pośrednich,
  • dostosowanie benchmarków do rzeczywistości technologicznej,
  • poprawę stabilności rynku ETS, w tym reformę MSR i lepsze wykorzystanie dochodów z ETS na transformację przemysłową.

Posty pokrewne