PIPC aktywnie zabiega w PE o konkurencyjność przemysłu chemicznego

 PIPC aktywnie zabiega w PE o konkurencyjność przemysłu chemicznego

 

8  września 2026 r. w Parlamencie Europejskim w Brukseli Polska Izba Przemysłu Chemicznego zorganizowała debatę ekspertów wysokiego szczebla pt. „Competitiveness first. The chemical industry under pressure”, która poświęcona była aktualnym wyzwaniom europejskiego sektora chemicznego, w tym rewizji systemu EU ETS, efektywności podatku CBAM, obciążeniom regulacyjnym oraz pracom nad wprowadzeniem gospodarki obiegu zamkniętego w obszarze emisji. Spotkanie odbyło się dzięki współpracy z Posłem do Parlamentu Europejskiego, z ramienia Europejskiej Partii Ludowej (EPP), Krzysztofem Hetmanem.

Kluczowe czynniki dla poprawy konkurencyjności przemysłu chemicznego w Europie to dziś przede wszystkim pozyskanie taniej energii i zapewnienie stabilnych pod względem dostępności oraz ceny dostaw surowców. Do tego powinniśmy dodać konieczność wypracowania mądrych rozwiązań regulacyjnych, które nie będą obciążeniem, a wręcz staną się ułatwieniem dla funkcjonowania branży, także w ujęciu globalnym. Usprawnienia wymagają m.in. narzędzia związane z polityką środowiskową jak CBAM czy nawet cały system EU ETS – podkreślił podczas debaty dr inż. Tomasz Zieliński, Prezes Zarządu PIPC.

Jednym z głównych wątków dyskusji była potrzeba utrzymania strategicznych zdolności produkcyjnych w Europie. Utrata kolejnych instalacji chemicznych oznacza bowiem nie tylko utratę miejsc pracy i inwestycji, ale również wzrost zależności UE od zewnętrznych dostawców i większą podatność europejskich łańcuchów wartości na zakłócenia. W debacie wielokrotnie powracało pytanie, w jaki sposób tworzyć realne warunki do transformacji przemysłu, zachowując jednocześnie jego konkurencyjność i zdolność do produkcji w Europie.

EU ETS powinien wspierać konkurencyjność przemysłu

Dr inż. Tomasz Zieliński podczas wystąpienia skupił się na kwestii utrzymania puli darmowych uprawnień do emisji dwutlenku węgla oraz preferencyjnego traktowania emisji procesowych. Prezes Zarządu PIPC podkreślił, że w obecnym kształcie system EU ETS może zbyt szybko ograniczać podaż uprawnień w sytuacji, w której przemysł nie ma jeszcze dostępu do technologii, infrastruktury i konkurencyjnej cenowo energii, umożliwiających redukcję emisji w wymaganym tempie.

W debacie podkreślano przy tym, że możliwość realizacji inwestycji dekarbonizacyjnych nie zależy wyłącznie od decyzji przedsiębiorstwa. W wielu przypadkach konieczny jest dostęp do odpowiedniej infrastruktury, konkurencyjnej cenowo energii, niskoemisyjnego wodoru, surowców czy infrastruktury transportu i magazynowania CO₂. Dostępność tych rozwiązań nadal istotnie różni się pomiędzy państwami członkowskimi.

Tam, gdzie technologie redukcji emisji są dostępne, system powinien premiować inwestycje i modernizację. Tam, gdzie emisje mają charakter procesowy, a rozwiązania takie jak CCS/CCU, wodór czy elektryfikacja nie są jeszcze dostępne w pełnej skali, konieczne jest utrzymanie instrumentów ochronnych, w tym bezpłatnych uprawnień. Także liniowy współczynnik redukcji powinien zostać dostosowany do realiów europejskiego przemysłu. Bezpłatne uprawnienia do emisji oraz rekompensaty kosztów pośrednich pozostają podstawowymi instrumentami ochrony konkurencyjności przemysłu energochłonnego. Ich utrzymanie po 2030 r. powinno być traktowane jako warunek zachowania zdolności inwestycyjnej i ograniczenia ryzyka carbon leakage – zaznaczył Prezes Zarządu PIPC.

Dyrektor Pionu Rzecznictwa i Legislacji PIPC, Klaudia Kleps, wskazała, że jeżeli szybka redukcja emisji w części sektorów byłaby technicznie i ekonomicznie możliwa, trend ten byłby już widoczny w danych sektorowych. Jednak obecnie dane ekonomiczne wskazują na odmienny kierunek, a przedsiębiorstwa chemiczne w dalszym ciągu borykają się ze spadkiem wykorzystania mocy i utratą konkurencyjności wobec importu, co skutkuje zamykaniem kolejnych instalacji oraz redukcjami zatrudnienia.

CBAM nie może zastępować uprawnień dla sektorów energochłonnych

Przedstawiciele PIPC zwrócili uwagę, że graniczny podatek węglowy CBAM jest ważnym elementem przeciwdziałania ucieczce emisji gazów poza granice Unii Europejskiej. Jednak nie jest on na tyle dojrzały, aby automatycznie zastąpić bezpłatne uprawnienia w sektorach energochłonnych.

W tym kontekście szczególną uwagę poświęcono propozycji objęcia CBAM metanolu. PIPC sprzeciwiła się temu rozwiązaniu, wskazując, że blisko 90 proc. podaży metanolu w UE pochodzi z importu, którego europejska produkcja nie jest obecnie w stanie zastąpić.

Objęcie metanolu CBAM mogłoby więc przede wszystkim zwiększyć koszty europejskich producentów wykorzystujących go jako surowiec, podczas gdy część importowanych pochodnych, półproduktów i wyrobów gotowych pozostawałaby poza analogicznym obciążeniem. Podobne obawy dotyczące skutków objęcia metanolu CBAM wybrzmiały również w wypowiedziach innych uczestników debaty. Argumenty dotyczące wysokiej zależności UE od importu oraz ryzyka wzrostu kosztów dla sektorów downstream zostały przyjęte przez europosłów z dużym zrozumieniem. W dyskusji szeroko podkreślano potrzebę oceny rozszerzenia CBAM z perspektywy całego łańcucha wartości.

IAA powinien promować równą konkurencjęDr inż. Tomasz Zieliński odniósł się również do przedstawionej przez Komisję Europejską propozycji Industrial Accelerator Act. Podkreślił, że mechanizm ten nie powinien pogłębiać stanu nierównowagi na jednolitym rynku przez premiowanie tych regionów, które już dziś mają tańszą energię niskoemisyjną i lepszą infrastrukturę.

W dyskusji nad IAA zwracano uwagę, że europejscy producenci funkcjonują w ramach tych samych reguł jednolitego rynku, ale nie rozpoczynają transformacji z tego samego punktu. Różnice w miksach energetycznych, infrastrukturze, dostępie do niskoemisyjnej energii, wodoru, surowców i finansowania mogą powodować, że to samo kryterium GHG oznacza zupełnie różne koszty dla zakładów zlokalizowanych w różnych państwach członkowskich.

Pojawiło się więc pytanie, czy instrument polityki przemysłowej UE powinien przede wszystkim premiować najniższy wynik emisyjny, czy tworzyć warunki do utrzymania i transformacji strategicznych zdolności produkcyjnych w całej Unii. PIPC podkreślała, że preferencja europejska powinna odzwierciedlać pełen standard produkcji obowiązujący w UE, a dodatkowe kryteria nie powinny w praktyce silniej różnicować producentów wewnątrz jednolitego rynku niż produkcję europejską i konkurencję z państw trzecich.

 

Zdaniem Prezesa Zarządu PIPC mechanizmy Made in Europe i Union Origin powinny domykać system po stronie popytu, ale nie mogą stać się instrumentami CO2-only. Ich rolą powinno być rozpoznanie wartości produkcji prowadzonej w UE zgodnie z wysokimi standardami regulacyjnymi, środowiskowymi, zdrowotnymi, bezpieczeństwa pracy, a także odpowiedzialnego prowadzenia działalności.

W dyskusji podkreślano również, że dodatkowe kryteria IAA powinny przede wszystkim odróżniać produkcję spełniającą europejskie standardy od importu, a nie różnicować producentów wewnątrz UE ze względu na warunki energetyczne.

Środki EU ETS przede wszystkim na transformację

Przedstawiciele Izby podkreślili również, że transformacja europejskiego przemysłu powinna być finansowana przy wykorzystaniu środków z EU ETS, a proces ten powinien być realizowany przy zachowaniu neutralności technologicznej i infrastrukturalnej.

EU ETS nie może być wyłącznie mechanizmem kosztowym. Dochody generowane przez system powinny w większym stopniu wspierać objęte nim instalacje w modernizacji, dekarbonizacji i utrzymaniu konkurencyjności. Fundusz Modernizacyjny, Fundusz Innowacyjny, ETS Investment Booster, Industrial Decarbonisation Bank oraz przyszły Europejski Fundusz Konkurencyjności powinny tworzyć spójną ścieżkę finansowania transformacji przemysłu – podkreślił Tomasz Zieliński.

Polityka klimatyczna powinna wspierać europejskie łańcuchy wartości

Wspólnym mianownikiem dyskusji o EU ETS, CBAM i Industrial Accelerator Act była potrzeba spojrzenia na regulacje z perspektywy całych europejskich łańcuchów wartości. Nowe instrumenty powinny wzmacniać zdolność przemysłu do inwestowania i utrzymywania produkcji w Europie, przy uwzględnieniu realnej dostępności energii, infrastruktury, surowców i technologii. Konstrukcja unijnych regulacji nie powinna prowadzić do przenoszenia kosztów pomiędzy kolejnymi etapami łańcucha wartości ani pogłębiania istniejących różnic konkurencyjnych pomiędzy państwami członkowskimi.

 

Debata z udziałem decydentów, przedstawicieli branży i organizacji europejskich

W debacie wzięli również udział europosłowie Elżbieta Łukacijewska oraz Adam Jarubas. Ze strony Komisji Europejskiej w spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele Dyrekcji Generalnej ds. Środowiska, Paul Speight oraz Dimitrios Soutzoukis. Sektor biznesu reprezentowały m.in. Dyrektor Zarządzająca BASF Polska, Katarzyna Byczkowska oraz Starszy Menedżer ds. polityki energetycznej i klimatycznej BASF, Ferenc Demendi, a także przedstawiciele ANWIL, ORLEN, Qemetica, Plastics Europe Polska. Delegacji PIPC przewodniczył Prezes Zarządu Izby, dr inż. Tomasz Zieliński, a w spotkaniu wzięli również udział przedstawiciele Pionu Rzecznictwa i Legislacji PIPC, Klaudia Kleps, Aleksandra Sutryk oraz Szymon Domagalski. Podczas debaty obecni byli również przedstawiciele Europejskiej Sieci Regionów (ECRN), Europejskiej Rady Przemysłu Chemicznego (Cefic).

Posty pokrewne