PIPC apeluje o równorzędne traktowanie krajów UE w ramach Industrial Accelerator Act
- Rzecznictwo
- 3 września 2026
Drugiego września odbyło się publiczne wysłuchanie połączonych Komisji Parlamentu Europejskiego ds. Handlu Międzynarodowego (INTA), ds. Przemysłu, Badań Naukowych i Energii (ITRE) oraz ds. Rynku Wewnętrznego i Ochrony Konsumentów (IMCO), które było poświęcone Aktowi o Przyspieszeniu Przemysłowym (IAA).
Projekt IAA dotyczy szerokiego przekroju strategicznych sektorów – od stali, cementu i aluminium, przez motoryzację i technologie neutralne emisyjnie, po przemysł chemiczny, którego produkty zasilają niemal wszystkie najważniejsze europejskie łańcuchy wartości.
W trakcie wysłuchania zarysował się szeroki konsensus, że Europa potrzebuje dodatkowego impulsu popytowego i dobrze funkcjonujących rynków wiodących. Równie wyraźny był jednak warunek: jeżeli UE ma taki system tworzyć, musi zrobić to właściwie, z kryteriami zapewniającymi szeroki dostęp dla produktów wytwarzanych w całej UE, respektującymi zobowiązania wobec zaufanych partnerów handlowych i niepodważającymi zintegrowanych łańcuchów wartości.
W nawiązaniu do dyskusji podczas wysłuchania Polska Izba Przemysłu Chemicznego zwraca uwagę, że realnym punktem odniesienia dla nowej europejskiej polityki przemysłowej powinna być zasada sformułowana w raporcie Mario Draghiego, The Future of European Competitiveness, zgodnie z którą „Nowa strategia przemysłowa UE opiera się na szeregu filarów, z których pierwszym jest pełne wdrożenie jednolitego rynku”.
W ocenie Izby Industrial Accelerator Act musi wzmacniać konkurencyjność i odporność europejskiego przemysłu oraz wykorzystywać skalę jednolitego rynku do tworzenia popytu na produkcję w Unii Europejskiej. Ma to szczególne znaczenie w sytuacji spadku konkurencyjności i ograniczenia inwestycji przez unijny przemysł energochłonny, a w konsekwencji utraty przez UE mocy produkcyjnych oraz niezależności w tym zakresie.
IAA jako realne wsparcie integralności jednolitego rynku
– PIPC zdecydowanie popiera działania zmierzające do tworzenia rynków wiodących oraz wykorzystywania popytu publicznego do wzmacniania produkcji prowadzonej zgodnie z europejskimi standardami i wartościami. Zanim jednak zaczniemy spierać się o metodologię i poszczególne kryteria, powinniśmy uzgodnić, czemu IAA ma służyć. Artykuł 1 projektu stawia wprost rozwój, konkurencyjność i odporność unijnego sektora wytwórczego, a zarazem wskazuje, że regulacja ma przyczyniać się do realizacji celu bezpieczeństwa gospodarczego i tworzenia wysokiej jakości miejsc pracy. Skoro odporność jest jednym z centralnych celów regulacji, trzeba zapytać, dlaczego dostęp do części preferencji ma być budowany przede wszystkim wokół kryterium niskoemisyjności. IAA ma pomagać finansować transformację, a nie tylko nagradzać transformację, która już się dokonała. Dlatego instrumenty popytowe powinny wspierać produkcję w całej całej Unii, a nie tylko w państwach, które dzięki swojemu miksowi energetycznemu i infrastrukturze zaczynają z bardziej korzystnej pozycji. Jeżeli Made in EU ma być realnym filarem europejskiej polityki przemysłowej, musi oznaczać wsparcie dla produkcji europejskiej niezależnie od tego, w której części UE jest ona zlokalizowana – podkreśla Radca ds. Regulacji Izby, Szymon Domagalski.
IAA nie powinien utrwalać asymetrii, które już dziś sprawiają, że koszty transformacji energetycznej i klimatycznej są w części jednolitego rynku wyraźnie wyższe niż w innych państwach Wspólnoty. W ocenie Izby obecnie kształtowana architektura tego dokumentu może sprawić, że instrument mający wzmacniać konkurencyjność UE wobec państw trzecich zacznie redystrybuować przewagi konkurencyjne wewnątrz samego jednolitego rynku, na skutek czego producenci działający w krajach o wyższej wyjściowej emisyjności produkcji, w szczególności w Polsce, mogą ponieść dodatkowe koszty i uzyskać słabszy dostęp do impulsu popytowego, który miał wspierać ich transformację.
Obecny tekst kompromisowy rozwija system klasyfikacji produktów według intensywności emisji gazów cieplarnianych (GHG). Granice systemu mają obejmować emisje z samej produkcji przemysłowej, odpowiednich prekursorów oraz zużycia energii elektrycznej. Przewidziano także dalsze zasady rozliczania emisji związanych z energią elektryczną. Zdaniem PIPC taki kształt systemu rodzi zasadnicze ryzyko dla jednolitego rynku. Jeżeli metodologia przypisze istotną wagę emisyjności energii, producenci działający w krajach o niskiej intensywności emisji energii elektrycznej – np. we Francji, gdzie wynosi ona ok. 36 g CO₂e/kWh – mogą być strukturalnie premiowani wobec producentów z krajów o wyższej intensywności, w tym Polski, gdzie wskaźnik wynosi ok. 566 g CO₂e/kWh.
Dlatego PIPC postuluje jednoznaczną zasadę: intensywność emisji GHG nie może być jedynym ani dominującym kryterium dostępu do rynków wiodących, zamówień publicznych, wsparcia publicznego ani innych instrumentów popytowych w ramach IAA. Emisyjność powinna pozostać jednym z elementów oceny, jednak preferencja europejska powinna uwzględniać pełne warunki, w jakich przedsiębiorstwa prowadzą produkcję zgodnie z wysokimi standardami UE.
IAA musi uwzględniać wysiłek regulacyjny europejskiego przemysłu
Polska Izba Przemysłu Chemicznego zwraca uwagę, że europejscy producenci chemiczni działają w ramach jednego z najbardziej kompleksowych i skutecznie egzekwowanych systemów regulacyjnych na świecie. Z tego względu europejska polityka konkurencyjności, w tym IAA, powinna uwzględniać ten standard jako element wartości produkcji prowadzonej w Unii Europejskiej.
Obecnie propozycja Komisji Europejskiej przewiduje, że w określonych przypadkach wkład pochodzący z państw trzecich objętych umową o wolnym handlu, unią celną lub, w przypadku właściwych zamówień publicznych, Porozumieniem WTO w sprawie zamówień rządowych (Government Procurement Agreement- GPA) może być traktowany na potrzeby tych instrumentów jak pochodzący z UE. PIPC proponuje w tym obszarze prostą zasadę: FTA/GPA może otwierać drogę do ubiegania się o traktowanie równoważne, ale nie może automatycznie przesądzać o równoważności. Produkcja prowadzona w UE powinna natomiast korzystać z domniemania zgodności z podstawowymi standardami.
Artykuł 16 jako narzędzie wspierania europejskiego standardu produkcji
W odniesieniu do art. 16 projektu IAA PIPC podkreśla, że przepis ten może stać się jednym z kluczowych instrumentów wspierających europejski przemysł chemiczny. Jeżeli zostanie właściwie zaprojektowany, może tworzyć dodatkowy popyt na chemikalia wytwarzane w Unii Europejskiej i wykorzystywane w dalszych ogniwach łańcucha wartości, wzmacniając tym samym ekonomiczne podstawy utrzymania, transformacji i rozwoju produkcji w Europie.
Jednocześnie obecna konstrukcja art. 16 rodzi ryzyko, że instrument służący wspieraniu europejskiej produkcji zacznie w praktyce określać także, jakie surowce i technologie powinny być wykorzystywane przez producentów i dalszych użytkowników. Szczególne znaczenie ma sposób zdefiniowania kryteriów środowiskowych i emisyjnych. Jeżeli dostęp do preferencji będzie w istotnym stopniu zależał od produktowej intensywności emisji GHG, może to prowadzić do uprzywilejowania produkcji zlokalizowanej w państwach dysponujących strukturalnie mniej emisyjnymi systemami elektroenergetycznymi lub lepszym dostępem do niskoemisyjnych surowców i infrastruktury. Punktem odniesienia dla art. 16 powinien być zatem szeroko rozumiany europejski standard produkcji, a nie pojedynczy wskaźnik emisyjności, którego wynik może w znacznym stopniu zależeć od warunków systemowych pozostających poza kontrolą przedsiębiorstwa.
PIPC podkreśla również, że kluczowe decyzje dotyczące zakresu produktów objętych obowiązkami, wymaganych udziałów określonych surowców, składu produktów lub warunków uczestnictwa w rynku powinny pozostać po stronie Parlamentu Europejskiego i Rady. Obecny zakres delegacji przewidzianej dla Komisji Europejskiej rodzi obawę, że w aktach delegowanych mogłyby być przesądzane nie tylko kwestie techniczne, lecz również zasadnicze elementy przyszłej polityki przemysłowej, w tym wskazywanie produktów objętych regulacją, ustanawianie konkretnych wymogów oraz określanie minimalnych udziałów określonych surowców.
Decyzje te mogą bezpośrednio wpływać na strukturę produkcji, źródła zaopatrzenia przedsiębiorstw oraz funkcjonowanie całych europejskich łańcuchów wartości. Nie są to wyłącznie techniczne szczegóły wdrożeniowe, lecz istotne wybory polityczne i gospodarcze, które powinny być rozstrzygane w podstawowym akcie prawnym.
W celu zapewnienia, aby art. 16 rzeczywiście wzmacniał europejską produkcję, odporność przemysłową i jednolity rynek, Polska Izba Przemysłu Chemicznego postuluje trzy podstawowe zabezpieczenia, które powinny zostać uwzględnione w końcowej wersji IAA:
- Ochrona integralności jednolitego rynku – emisyjność może być jednym z kryteriów, ale nie jedynym ani dominującym warunkiem dostępu do europejskich rynków wiodących i preferencji w ramach polityki przemysłowej.
- Rzeczywista równoważność wobec państw trzecich – status FTA/GPA powinien otwierać możliwość ubiegania się o traktowanie równoważne, ale nie stanowić automatycznego dowodu równoważności. Producent spoza UE korzystający z preferencji IAA powinien wykazać, że jego produkcja spełnia standardy równoważne z odpowiednimi wymogami UE.
- Jasne granice dla artykułu 16 IAA – artykuł ten powinien tworzyć popyt na europejską produkcję chemiczną prowadzoną zgodnie z wysokimi standardami, a emisyjność GHG powinna pozostać jednym z elementów oceny. Zasady określające skład produktów lub warunki dostępu do rynku UE powinny być ustalane przez Parlament i Radę, a nie w aktach delegowanych.
Europa potrzebuje dziś koła ratunkowego dla swojej strategicznej bazy produkcyjnej. Powinno ono być dostępne dla całego europejskiego przemysłu. Stawką jest spójność europejskiej polityki przemysłowej i jednolitego rynku.

Dyrektor






